Nowy poranek

Punkt widzenia Dantego

Poranne światło przesączało się przez okiennice cienkimi złotymi promieniami, przecinając łóżko i malując ramię Luciany miękkimi, ciepłymi pasami. Wciąż spała—twarz w połowie zakopana w poduszce, ciemne włosy rozrzucone jak rozlana tusz, usta lekko otwarte, oddychając powoli ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie