Podwyższone zmysły

Perspektywa Éloïse

Obudziła mnie cisza.

Nie ta ciężka, dusząca cisza starego domu — gdzie każdy skrzyp podłogi znaczył, że ktoś może patrzeć, czekać, oceniać. Ta była inna. Lżejsza. Otwarta. Taki rodzaj milczenia, w którym słyszysz własne serce i cichy szum fal daleko pod klifem.

Łóżko obok było ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie