Rozdział 104 104|Gdzie jest sztylet?!

Lilith

„Proszę, idź do domu bety i przekaż mu to. Powiedz, że to od Lilith i że to pilne,” powiedziałam kierowcy taksówki, podając mu notatkę przez otwarte okno. Napisałam, że siedziba stada jest atakowana i że musi przybyć jak najszybciej.

Kierowca patrzył na mnie, jego twarz była blada, przeraże...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie