
Alpha Tatusiowie i Ich Niewinna Mała Służąca (18+)
Nyssa Kim · Zakończone · 289.7k słów
Wstęp
"Czyj kutas sprawił, że płakałaś najgłośniej dzisiejszej nocy?" Lucien mówił niskim warkotem, trzymając mnie za szczękę i zmuszając do otwarcia ust.
"Twój," wydyszałam, mój głos zdarty od krzyku. "Alpha, proszę—"
Palce Silasa wbiły się w moje biodra, gdy ponownie we mnie wbił się, szorstki i bezlitosny. "Kłamczucha," warknął przy moim kręgosłupie. "Płakała na moim."
"Może powinniśmy sprawić, by to udowodniła?" powiedział Claude, jego kły muskały moją szyję. "Zwiążmy ją znowu. Niech błaga tym ślicznym usteczkiem, aż uznamy, że zasłużyła na nasze węzły."
Trzęsłam się, ociekałam, byłam wykorzystana — i jedyne, co mogłam zrobić, to jęknąć: "Tak, proszę. Użyjcie mnie znowu."
I tak zrobili. Jak zawsze. Jakby nie mogli się powstrzymać. Jakbym należała do nich wszystkich trzech.
Lilith kiedyś wierzyła w lojalność. W miłość. W swoją watahę.
Ale wszystko zostało jej odebrane.
Jej ojciec — nieżyjący Beta Fangspire, zmarł. Jej matka, złamana sercem, wypiła wilczą jagodę i nigdy się nie obudziła.
A jej chłopak? Znalazł swoją partnerkę i zostawił Lilith bez mrugnięcia okiem.
Bez wilka i samotna, z narastającymi długami szpitalnymi, Lilith wchodzi do Rytuału — rytuału, w którym kobiety oferują swoje ciała przeklętym Alfom w zamian za złoto.
Lucien. Silas. Claude.
Trzech bezwzględnych Alfów, przeklętych przez Boginię Księżyca. Jeśli nie oznaczą swojej partnerki przed dwudziestym szóstym rokiem życia, ich wilki ich zniszczą.
Lilith miała być tylko środkiem do celu.
Ale coś się zmieniło w chwili, gdy jej dotknęli.
Teraz jej pragną — oznaczonej, zrujnowanej, czczonej.
I im więcej biorą, tym bardziej pożądają.
Trzech Alfów.
Jedna dziewczyna bez wilka.
Bez przeznaczenia. Tylko obsesja.
I im więcej jej smakują,
Tym trudniej jest im ją puścić.
Rozdział 1
Co było największą formą zdrady?
Proste. To wtedy, gdy osoba, którą kochasz i której najbardziej ufasz… jest tą, która cię rani.
W tej chwili przeżywałam to na własnej skórze, a zdrada pochodziła od mężczyzny, którego kochałam.
Mój chłopak od czterech lat chciał mnie porzucić – dla kobiety, którą poznał wczoraj.
Stałam tam, zamrożona w bezruchu, słuchając jego słów. Słyszałam je, ale nie docierały do mnie.
Bo to wszystko nie miało sensu. Nie mogłam zrozumieć, co mówił… a może po prostu nie chciałam.
„Lilith, musisz to zrozumieć,” powiedział, jego głos był spokojny – jakby to nie roztrzaskiwało mnie na kawałki. „Wiem, że obiecałem cię oznaczyć jako moją partnerkę, gdy się pobierzemy, ale to było zanim poznałem wczoraj Serafinę. Ona jest moją prawdziwą partnerką i nie mogę zignorować więzi między nami. Nie mogę jej odrzucić. Więc… bardzo mi przykro, ale muszę z tobą zerwać.”
Zanim zdążyłam się powstrzymać, jedna łza spłynęła po moim policzku. Wzięłam ostry, urywany oddech – moje serce ściskało się, jakbym się dusiła. Nie mogłam oddychać.
Kael znalazł swoją partnerkę.
I była tam, w jego ramionach, gdy ze mną zrywał.
Dzień, którego zawsze się bałam, w końcu nadszedł – dzień, w którym zostanę odrzucona i porzucona przez mężczyznę, którego kochałam.
Ale najgorsze było to, że wiedziałam, że ten dzień prędzej czy później nadejdzie.
Mimo to oszukiwałam samą siebie. Mówiłam sobie, żeby mu ufać, ufać jego słowom i wierzyć w niego, nawet wiedząc, jak silna jest więź partnerów.
Jednak obiecał, że nawet jeśli znajdzie swoją partnerkę, nadal będzie mnie kochał. Że mnie nie zostawi.
Ale nie minął nawet dzień, a on złamał tę obietnicę, zniszczył wszystko, co budowaliśmy przez cztery lata.
To było niemal zabawne.
Moje paznokcie wbijały się w skórę, gdy zmuszałam się, by nie płakać. Podniosłam głowę, moje oczy skierowały się na piękną rudowłosą kobietę w jego ramionach. Jej spojrzenie było skupione na mnie z litością – jakby patrzyła na zranionego psa.
Ale delikatny uśmiech na jej ustach mówił mi wszystko. Cieszyła się, patrząc, jak się rozpadałam.
Zanim zdążyłam się powstrzymać, moje oczy opadły na jej szyję – tam, gdzie znajdował się jego ślad po ugryzieniu.
I w tej chwili poczułam, jak moje serce rozpada się na milion kawałków.
On już spędził z nią noc i oznaczył ją jako swoją partnerkę.
„Lilith…” Kael zawołał, robiąc krok w moją stronę, jego ręce wyciągały się po moje, jego oczy były pełne winy, ale i zdecydowania.
„Wiem, że teraz cię boli, ale wiesz, że odrzucenie mojej partnerki wpłynęłoby na mojego wilka, a ja nie mogę—”
„Nie obchodzi mnie więź partnerów, mój kochany,” przerwałam mu gorzkim śmiechem, powtarzając słowa, które zawsze mi mówił. Kolejne łzy spływały, mimo że starałam się je powstrzymać.
„Nie obchodzi mnie, czy więź partnerów na mnie wpływa. Miłość, którą mamy, jest większa niż jakaś mistyczna więź. Nigdy bym cię nie zostawiła. Chcę, żebyśmy byli razem… żebyśmy się zestarzeli razem i mieli małe szczenięta, które będą do nas podobne!”
Mój głos wzrastał z każdym słowem, każda pamięć drapała moje serce, a jego oczy się rozszerzyły.
„Więc nie martw się. Nie myśl o tym,” wyszeptałam teraz, mój głos drżał, gdy zaczęły wybuchać szlochy. „Nigdy bym cię nie zdradziła…”
„Lilith…” wyszeptał, ale wyrwałam moje ręce z jego uścisku.
Te ręce, które kiedyś kochałam, teraz mnie paliły. Teraz mnie obrzydzały.
„A jednak wystarczyła jedna noc, by wyrzucić wszystko, co mówiłeś przez cztery lata, Kael!” ryknęłam, podnosząc pięść i uderzając w jego pierś.
„Cztery cholernie lata i zapomniałeś każde słowo, które mi kiedykolwiek powiedziałeś, tylko po to, by przespać się z kimś innym i ją oznaczyć?!”
Z każdym słowem, które wypluwałam, moje pięści wciąż uderzały w jego pierś, ale on nie mówił – nie kłócił się.
Jego spojrzenie tylko opadało w winie, pozwalając mi go uderzać, raz za razem.
„Dlaczego, Kael… Dlaczego musiałeś mnie zapewniać za każdym razem? Dlaczego sprawiłeś, że ci ufałam, skoro i tak miałeś mnie zdradzić? Dlaczego? Dlaczego?!”
Popchnęłam go, padając na ziemię, gdy wybuchłam jeszcze mocniejszym szlochem, łzy zamazywały wszystko wokół mnie.
Dlaczego mi to zrobił?
Po śmierci mojego ojca… po tym, co stało się z moją matką…
Był jedyną osobą, która naprawdę była dla mnie.
A teraz?
Teraz nie mogłam nawet zmusić się, żeby go nienawidzić.
To było najgorsze.
Nawet nie byłam na niego zła.
Byłam po prostu… zraniona.
„Proszę, nie bądź zła, Lilith,” zabrzmiał wysoki, kobiecy głos, a potem usłyszałam stukot obcasów zbliżających się do mnie.
„Wiem, że masz pełne prawo być zła, ale to naprawdę nie jest wina Kaela, wiesz? Rozumiesz, jak silna jest więź partnerów, prawda? Kiedy Kael i ja się spotkaliśmy, nie mogliśmy tego kontrolować – po prostu musieliśmy się połączyć. To nie było coś, co mogliśmy powstrzymać.”
Zatrzymała się, a potem dodała słodko,
„Ale chyba to coś, czego nie zrozumiesz… skoro nie masz wilka.”
Podniosłam głowę i spojrzałam na nią przez łzy, zaciskając dłonie w pięści.
Wiedziałam, kim była. Nazywała się Serafina. Była kiedyś moją przyjaciółką, zanim mój świat się zawalił tamtego dnia. Zanim mój ojciec, który był dawnym Betą u zmarłego Alfy, zginął.
Mój ojciec był Betą w stadzie Fangspire, ale po tym, jak on i Alfa poszli na wojnę z wyrzutkami trzy lata temu, nigdy nie wrócili tacy sami.
Nie — nie wrócili żywi.
Wrócili jako trupy.
A jakby tego było mało, tego samego dnia moja matka próbowała popełnić samobójstwo, używając wilczej jadu, trucizny śmiertelnej dla wilkołaków.
Nie zmarła tego dnia, ale od tamtej pory jest w śpiączce, jej życie wisi na włosku, a żaden szpital nie jest w stanie jej pomóc. Od tamtej pory wydałam całe nasze rodzinne oszczędności na czarowników, mając nadzieję, że któryś z nich ją uleczy.
Bez pieniędzy i bez nikogo, kto chciałby pomóc, wkroczył Kael. Pomógł nam, bo nasze rodziny były zawsze blisko, gdy mój ojciec żył, a Kael i ja byliśmy parą.
Wszystko, co się wydarzyło tamtego dnia — śmierci, śpiączka, złamane serce — to powód, dla którego stałam się bezwilcza.
Bo tamten dzień był moimi osiemnastymi urodzinami.
Dniem, w którym mój wilk miał się obudzić.
I według jednego z czarowników, którego odwiedziłam… smutek zniszczył moje połączenie z nią.
Nigdy nie usłyszałam jej głosu. Nigdy się nie przemieniłam. Nigdy nie przyszła.
"Wiesz, to naprawdę zabawne, jak myślałaś, że możesz być z moim partnerem," drwiła Serafina, jej ton pełen kpiny. "Nawet gdy jest Betą najpotężniejszego stada... a ty jesteś bezwilcza. Chyba to twoja wina, że byłaś taka złudna."
Patrzyłam, jak Kael sięga po jej rękę, lekko potrząsając głową, jakby próbując ją powstrzymać.
Tak. Kael był obecnym Betą trzech Alfa trojaczków stada Fangspire.
Po śmierci poprzedniego Alfy i Bety, trzej synowie Alfy przejęli władzę, a ponieważ mój ojciec nie miał syna, pozycja Bety przeszła na rodzinę Kaela.
"Co? Dlaczego nadal próbujesz być dla niej miły, Kael?" warknęła Serafina, patrząc na niego z gniewem. "Czy nie mówiłeś, że nigdy jej nie kochałeś? Że tylko ją żałowałeś? Nie lubię czuć się jak ta druga, gdy jestem wyraźnie twoją partnerką."
Kael wyglądał na zmieszanego, rzucając na mnie spojrzenie, a potem szybko odwracając wzrok, jakby nie mógł spojrzeć mi w oczy.
Gorzki śmiech wydobył się z moich ust, a ja tak mocno przygryzłam dolną wargę, że poczułam smak krwi.
"Serafina, przestań—" Kael zawołał jej imię, ale ona prychnęła i skrzyżowała ramiona.
"Już mnie to nie obchodzi. Nie będę cię słuchać. Obiecałeś zerwać z nią kontakt, a zaczniesz od zaprzestania płacenia za rachunki szpitalne jej matki."
Świat zdawał się zatrzymać wokół mnie, gdy moje oczy skierowały się na Kaela w szoku.
Nawet przy wszystkim, co się działo… nie mógł tego zrobić.
Kael mógł zerwać ze mną.
Mógł mnie zdradzić.
Ale nie mógł, nie przestałby płacić za rachunki szpitalne mojej matki.
Bo nawet jeśli szpital nie mógł jej wyleczyć, to był jedyny powód, dla którego jeszcze oddychała.
A jeśli przestanie… to moja matka naprawdę umrze.
Kael patrzył na Serafinę z niedowierzaniem, zanim zmarszczył brwi.
"Serafina, nie mogę tego zrobić cioci. Jeśli to zrobię, Lilith nie będzie w stanie zapłacić, a ona nie przeżyje," powiedział i po raz pierwszy tego dnia odetchnęłam z ulgą.
Przez chwilę zobaczyłam mężczyznę, w którym się zakochałam.
Mężczyznę, który przysiągł mnie chronić.
Ale ta ulga była krótkotrwała.
Serafina spojrzała na Kaela z pogardą i prychnęła.
"Dobrze, w porządku. Jeśli tego nie zrobisz, to zerwijmy ze sobą. A zerwanie zabije dziecko, które noszę!"
Zamarłam.
Jej słowa uderzyły jak policzek i wydawało się, że nie tylko ja byłam oszołomiona, bo oczy Kaela rozszerzyły się, a on cofnął się o krok.
"C-Czy powiedziałaś… dziecko?" wyjąkał.
Odwróciłam się do triumfującej twarzy Serafiny, słowa opuszczały moje usta w oszołomieniu.
"J-Jeśli jesteś w ciąży, to..."
Ale jakby już wiedziała, co zamierzam powiedzieć, uniosła podbródek i uśmiechnęła się.
"Tak, Lilith. Wczoraj nie był pierwszy raz, kiedy się spotkaliśmy i zrozumieliśmy, że jesteśmy partnerami. Znamy się od miesiąca, ale Kael nie chciał ci powiedzieć, bo nie chciał cię zranić. Ale jestem w ciąży z jego dzieckiem. Więc… co możemy z tym zrobić?"
Pokręciłam głową, zamykając oczy, odmawiając uwierzenia.
"Kłamiesz… Kłamiesz…" szepnęłam bez tchu.
Potem zwróciłam się do Kaela, modląc się, żeby zaprzeczył. Żeby powiedział mi, że to nieprawda.
Ale Kael nie spojrzał mi w oczy.
Opuścił głowę — poczucie winy i wstyd wyryte na jego twarzy.
Cichy jęk wydobył się z moich ust, gdy patrzyłam na niego z niedowierzaniem.
To nie było kłamstwo.
Kael naprawdę zdradził mnie w najgorszy możliwy sposób.
Ostatnie Rozdziały
#202 Rozdział 202 Nowa historia jest już dostępna!
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#201 Rozdział 201 201|Szczęśliwe zakończenie.
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#200 Rozdział 200 200|Koniec
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#199 Rozdział 199 199|Wizyta
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#198 Rozdział 198 Rozdział bez tytułu
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#197 Rozdział 197 Rozdział bez tytułu
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#196 Rozdział 196 Rozdział 197
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#195 Rozdział 195 Rozdział 196
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#194 Rozdział 194 Rozdział 194
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026#193 Rozdział 193 193|Trojaczki łączą się w pary
Ostatnia Aktualizacja: 7/7/2026
Może Ci się spodobać 😍
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Zły Alfa
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.
"Mogę wyjaśn- "
Przerwał mi.
"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."
Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.
"Rozbieraj się."
To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "
"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."
Czy to naprawdę się dzieje?
"2."
Myślałam, że jest gejem.
"3."
Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.
Ale nie wiedziała...
Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?
SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Niemoralna propozycja miliardera
Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.
Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.
Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.












