Rozdział 112 112|Mój nastrój był kiepski

Lucien pov

Miałem kwaśny humor.

Nie dlatego, że ten drań nas przechytrzył. Nie dlatego, że nas zlekceważył, myśląc, że wypadek samochodowy wystarczy, żeby zabić mnie i moich braci.

Ledwie zostaliśmy zadrapani. Samochód kilkakrotnie się przewrócił, zmiażdżony nie do poznania, a jednak przeżyliśmy....

Zaloguj się i kontynuuj czytanie