Rozdział 120 120|Lick 🔞

Dervic pov

Była już praktycznie mokra, jej wilgoć spływała po udach jak cicha zachęta, jedna, która błagała mój język, aby podążał, śledził, smakował.

Jej różowe fałdy błyszczały w świetle, drażniąc, kusząc, a każda nerka w moim ciele krzyczała, żeby ją wziąć, żeby ją smakować, żeby ją pożerać cał...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie