Rozdział 126 126|To nie był on, prawda?

Lilith pov

„Co się stało z pokojem…?”

Trzask!

Dźwięk tłuczących się talerzy odbijał się echem po pokoju, drżące westchnienia rozchodziły się w powietrzu, gdy inny głos szeptał pod nosem.

„Lilith…”

Rozpoznałam to od razu—te głosy.

Theila i Lora.

Jęknęłam, wciąż mając zamknięte oczy, brwi zaciś...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie