Rozdział 127 127|Co się do diabła działo.

Lucien POV

Lucas był szpiegiem.

Takie słowa wypowiedział Silas, gdy tylko Lucas i Verya wyszli z gabinetu. Jego głos był chłodny, opanowany, jak zawsze spokojny, gdy zajął miejsce obok mnie. Na powierzchni wydawał się niewzruszony, jego wyraz twarzy nieczytelny, stoicki, jakby dzisiejsze wydarzeni...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie