Rozdział 167 167|Nie obwiniam cię

Lilith – perspektywa Lilith

Nie potrafiłam płakać.

Strasznie chciałam, ale nie mogłam.

Kiedyś przeczytałam w jakiejś książce, że kiedy prawdziwa tragedia spada na człowieka, pierwszym uczuciem nie jest rozpacz, tylko szok.

Potem niedowierzanie. Potem ta głupia nadzieja, że to nieprawda, że to ty...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie