Rozdział 170 170|Kocham cię.

Lilith – perspektywa własna

Myśli miałam kompletnie rozbiegane.

Wzrok uciekł gdzieś daleko.

W piersi czułam pustkę. Taką zimną, przeszywającą.

Przez dłuższą chwilę w samochodzie panowała cisza, aż w końcu—

„Lilith.”

Głos Draveny prześlizgnął mi się przez umysł.

Przez krótką chwilę zobaczyłam ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie