Rozdział 64 64|Poranna kawa

Lilith POV

Dyszałam, panikując.

Moja klatka piersiowa była ściśnięta, oddech powolny i duszący, gdy siedziałam na łóżku, jedną ręką trzymając się za pierś, próbując złapać oddech.

Theila siedziała obok mnie, jej zatroskane oczy były utkwione we mnie, gdy mówiła, ale ja jej nie słyszałam.

Wszystk...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie