Rozdział 97

Kai jest w pół zdania, kiedy pukanie w szybę sprawia, że zrywam się jak rażona prądem. Serce wali mi o żebra, gdy mrużę oczy w ciemności. Twarz Damiana jest zaledwie parę centymetrów od mojej, oddzielona tylko szybą.

— Co oni są? Flash? — głos Kaia jest suchy, ale ja jestem zbyt nakręcona, by zrobi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie