Rozdział 225 Zabawiony dwoma starymi lisami

Serena zaniemówiła.

Jak prosisz kogoś o przysługę, to od razu stajesz na przegranej pozycji.

Mruknęła cicho pod nosem:

– Nie jestem głupia. Wiem, że zabrałeś mnie zobaczyć ten projekt, bo chcesz pomóc Rothwellom, prawda?

Bo niby po co innego miałby ją tam ciągnąć.

Adrian doskonale wiedział, co s...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie