Rozdział 236 sprawił, że była nieszczęśliwa

Adrian stłumił cichy jęk i zasłonił nos dłonią.

Ona znieruchomiała, natychmiast odrzuciła poduszkę i odciągnęła jego rękę, żeby sprawdzić.

– Jezu, przepraszam, w ogóle nie chciałam! Nic ci nie jest? Bardzo boli?

– Powinnaś mieć więcej wiary we własną siłę.

Serena zamilkła. Serio, nie mógł po pr...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie