Rozdział 101: Jej intencje są wystarczająco jasne

Brandon skinął głową bez wysiłku. — Rzadkie zioła lecznicze są dla ciebie — to mieści się w naszej pierwotnej umowie. A jeśli chodzi o tę biżuterię...

Zamilkł na chwilę, po czym dodał:

— Przechowaj ją dla mnie.

Candice umilkła.

Jego zachowanie kompletnie ją zbiło z tropu.

Kiedy jednak pomyślała...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie