Rozdział 55 Trzech super opiekuńczych braci Candice

Candice była lekko oszołomiona. Dwie sekundy później odparła:

– Dobrze.

Potem się rozłączyła.

Kiedy chowała telefon, poczuła narastającą irytację.

Qiana podeszła z butelką wina i dwoma kieliszkami, pytając:

– Candice, napijesz się ze mną? To pomoże przepędzić zmartwienia!

– Jasne – odpowiedzia...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie