Rozdział 60: Pierwszy raz widząc Jego łagodność

Eliasz nie odpowiedział. Jego emocje były na razie trudne do uspokojenia.

Dopiero po jakimś czasie stopniowo się uspokoił.

Do tej pory jego oczy były spuchnięte od płaczu, a jego nos też był czerwony. Wyglądał żałosnie.

„Czy jesteś teraz w porządku?”

Candice delikatnie wytarła łzy.

Eliasz skiną...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie