Rozdział 90 Zapalony w ogniu

Kai

W chwili, gdy docieram pod front wspólnych akademików, płuca zalewa mi gęsty smród palonego drewna i spalonej sierści. Jakieś wilki się palą. Jest rozpierdol. Czysty, nieskażony rozpierdol. Kurwa.

Skrzydło Północne to słup pomarańczu i czerni, płomienie liżą nocne niebo jak głodne jęzory. ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie