Rozdział 110 Ratuj Herberta

Caden zmrużył lekko oczy z uśmiechem, a w jego spojrzeniu aż kipiała czułość do Harper.

– Szczerze? Gdyby ktoś mi powiedział, że ona lubi się ze mną droczyć, skakałbym z radości. Po co ja mam ją przechytrzać?

Spojrzał na swojego asystenta.

– Ona jest teraz moją dziewczyną.

Miłość zmieniała wszy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie