Rozdział 468

Z pieniędzmi, które dał mu Alex, asystent wyszedł z budynku firmy, z wypowiedzeniem w dłoni, idąc z podniesioną głową jak król świata.

W duchu aż się rozpływał z zadowolenia. Praca dla Alexa była ryzykowna, to fakt, ale profity – konkretne.

Teraz, kiedy wykonał zlecenie i odchodził, tych pieniędzy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie