Rozdział 183 To nowe - POV Amelii

Trzymał mnie za biodra. Stabilnie, pewnie; jego kciuki kreśliły kółka na skórze tuż nad kośćmi biodrowymi, a kiedy zaczęłam się poruszać – unosić się powoli, opadać z powrotem, odnajdując rytm, od którego zaciskała mu się szczęka i urywał oddech – jego dłonie pozostały na miejscu, prowadząc bez kont...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie