Rozdział 742: Bezsensowne szaleństwo

„Poprosił mnie do pierwszego tańca na imprezie!”

„Wszyscy się na nas gapili! Jego oczy, to, jak na mnie patrzył… A wtedy, gdy padał deszcz, oddał mi swój parasol, sam szedł w ulewie! Nie mógł znieść, że zmoknę! Obchodziłam go!”

„Nie chciałam cię zranić. Po prostu nie wiesz, co dla ciebie dobre. Up...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie