Rozdział 172

Ryan's POV

  Na szczęście tata i mama nie czekali na nas na zewnątrz, bo gdyby tak było, byłoby to strasznie dziwne. Westchnąłem, próbując uspokoić bijące serce, a Anna spojrzała na mnie szeroko otwartymi oczami.

  "Ryan… są tam?" wyszeptała nerwowo.

  Pokręciłem głową. "Nie, kochanie. Nie ma ich ta...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie