Rozdział 96

Perspektywa Liany

  Killian nagle uklęknął przede mną na jedno kolano, w samym środku restauracji, i zanim zdążyłam mrugnąć albo zrozumieć, co się dzieje, sięgnął do kieszeni i wyciągnął małe czarne pudełko.

  Zamarłam.

  Co się, do licha, dzieje?

  Zatkało mnie, stałam tam kompletnie zszokowana i p...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie