Rozdział 208 Rozdział bez tytułu

Jęczę na kutasie Rydera, a on warczy, zaciskając mocniej dłoń w moich włosach. Reece i Raikin pchają coraz mocniej i szybciej, jęcząc przy każdym pchnięciu.

— Chcesz dla nas dojść, mała? — pyta Raikin, unosząc biodra gwałtownie i wchodząc we mnie głęboko.

— Mmhmm — jęczę, wciąż na kutasie Rydera....

Zaloguj się i kontynuuj czytanie