
Być Ich
CJ Boss · W trakcie · 231.1k słów
Wstęp
Jednego jest absolutnie pewna – uwielbia Być Ich!
Rozdział 1
„Hej, Ryder, o której wychodzisz do szkoły?” – pytam, znajdując go w kuchni nad miską płatków.
Ryder patrzy na mnie ze zmarszczonymi brwiami. „A co to za różnica, o której zamierzam wyjść?”
„Eee, bo jadę z tobą. A po co innego miałabym pytać?” – rzucam zirytowana jego głupim pytaniem.
Ryder uśmiecha się pod nosem. „Cóż, ja wychodzę o wpół do ósmej, ale autobus będzie tu za jakieś dziesięć minut. Radzę ci więc ruszyć tyłek na przystanek. Chyba nie chcesz się spóźnić pierwszego dnia w nowej szkole”.
„Autobus? Twój ojciec kazał ci mnie podwieźć” – mówię z niedowierzaniem.
„Mojego ojca tu nie ma. Zgodziłem się tylko po to, żeby nie słuchać jego zrzędzenia. Muszę odebrać moją dziewczynę i nie potrzebuję cię w roli przyzwoitki” – odpowiada Ryder, dojadając płatki.
Gapię się na niego z niedowierzaniem. Mogłam się domyślić, że wyjdzie z niego taki palant, jak tylko ojciec zniknie z pola widzenia. Zachowuje się jak dupek od pierwszego dnia, kiedy go poznałam.
„Droga wolna” – rzuca, machając lekceważąco ręką w stronę drzwi.
Prychając pod nosem, łapię plecak i ruszam do wyjścia. „Pieprzony dupek” – mówię cicho, po czym trzaskam za sobą drzwiami.
Wiatr uderza mnie w twarz w sekundzie, w której zamykam drzwi, przyprawiając mnie o dreszcze. Szlag, trochę zimno. Szkoda, że nie wzięłam bluzy z kapturem czy czegoś w tym stylu. Za nic jednak nie wrócę do środka do tego dupka.
Rozglądam się przez chwilę i dostrzegam inne dzieciaki stojące na końcu ulicy; tam musi być przystanek. Naciągając rękawy cienkiej bluzki na dłonie, ruszam w ich stronę.
To ładna okolica. Wszystkie domy są co najmniej piętrowe, podwórka czyste i perfekcyjnie skoszone, a fasady pomalowane tak nieskazitelnie, jakby odświeżano je co roku. Jestem tu dopiero od dwóch dni, więc nie miałam jeszcze czasu na zwiedzanie.
Furtka na sąsiednim podwórku otwiera się i wychodzi z niej niesamowicie przystojny, wysoki blondyn. Musi mieć co najmniej metr dziewięćdziesiąt wzrostu. Gdybym miała zgadywać, powiedziałabym, że jest w ostatniej klasie, tak jak ja. Po zamknięciu furtki chłopak podnosi głowę i nasze spojrzenia się krzyżują. Ma najpiękniejsze zielone oczy, jakie kiedykolwiek widziałam u faceta.
„Hej” – odzywa się głębokim głosem, posyłając mi przepiękny uśmiech.
Uśmiecham się nieśmiało. „Hej”.
„Jestem Logan. Ty jesteś tą nową przyrodnią siostrą Rydera, prawda?” – pyta, zrównując ze mną krok.
„Niestety” – mówię z cichym śmiechem. „Ale skąd o tym wiesz?”
„Małe miasteczko” – odpowiada ze śmiechem. „Więc czemu nie jedziesz z nim do szkoły?”
Odwracam głowę i mrużę oczy, przyglądając mu się. „Bo to palant. Nie chciał, żebym robiła mu za przyzwoitkę. To jego słowa, nie moje”.
Logan się śmieje. „Nie zamierzałem nic mówić, ale skoro już to powiedziałaś... tak, to palant”.
„Mam to szczęście, że mieszkamy pod jednym dachem” – rzucam sarkastycznie.
„Myślałem, że mieszkanie obok niego to koszmar. Nie wyobrażam sobie dzielić z nim domu” – mówi Logan z uśmiechem.
„Siema wam” – rzuca Logan do reszty dzieciaków stojących na przystanku, kiedy tam docieramy. Dwie młodsze dziewczyny rumienią się i machają mu na powitanie. Gdybym miała zgadywać, powiedziałabym, że chodzą pewnie do drugiej klasy liceum.
Kilka minut później podjeżdża nasz autobus. Dwie młodsze dziewczyny wsiadają pierwsze. Robię gest w stronę Logana, żeby wszedł po nich, ale on kładzie dłoń na dole moich pleców i lekko mnie popycha, przez co z ociąganiem wsiadam przed nim.
W środku jest pełno wścibskich dzieciaków, z których każde gapi się na mnie, pewnie zachodząc w głowę, kim do cholery jestem. Wcale im się nie dziwię, na ich miejscu myślałabym dokładnie to samo. Rozglądając się, próbuję namierzyć jakieś wolne miejsce. Logan nachyla się i szepcze mi do ucha: „Idź na sam tył, usiądziesz ze mną”.
Kiwam głową i ruszam w stronę tylnych rzędów. Siedzi tam już czterech innych chłopaków. Wszyscy wyglądają jak z żurnala – może nie są aż tak nieziemsko przystojni jak Logan, ale to i tak niezłe ciacha. Czuję na sobie ich wzrok, kiedy zajmuję puste miejsce przy oknie, a Logan siada tuż obok mnie, od strony korytarza.
„Co tam, panowie?” – mówi Logan, zbijając z nimi żółwiki i podając rękę każdemu po kolei. Wszyscy kiwają głowami, rzucając mu na powitanie jakieś swoje teksty, ale ani na moment nie spuszczają ze mnie wzroku.
Siedzący obok nas śniady chłopak z pięknymi brązowymi oczami i burzą czarnych, rozczochranych włosów uśmiecha się do mnie i z porozumieniem kiwa głową w stronę Logana. „Czy to ta nowa siostra Rydera?”
„Przyrodnia” – wtrącam, ostentacyjnie przewracając oczami.
Logan wybucha śmiechem. „Ona też za nim nie przepada. To jest...” – Logan urywa w połowie zdania i odwraca się do mnie z przepraszającym uśmiechem. – „Właściwie to nigdy nie powiedziałaś mi, jak masz na imię”.
Uśmiecham się. „Lilliana, ale większość osób mówi na mnie Lilly”.
Logan odwzajemnia uśmiech. „Lilly. Podoba mi się. To jest Brandon” – mówi, wskazując na bruneta z brązowymi oczami siedzącego obok nas. „Tamten to Aaron” – kontynuuje, przenosząc dłoń na chłopaka obok Brandona. – „Wszyscy mówią na niego A-Rod”. Aaron posyła mi uśmiech, błyskając rzędem śnieżnobiałych zębów. To kawał przystojniaka o wysportowanej sylwetce, z rudymi włosami, zielonymi oczami i garstką piegów rozsypanych na policzkach. „To jest Harrison” – mówi Logan, pokazując równie atrakcyjnego blondyna o niebieskich oczach i opalonej skórze. „I na sam koniec, choć wcale nie najmniej ważny, Calvin” – przedstawia czarnoskórego chłopaka, którego skóra ma odcień gorzkiej czekolady, a oczy piękny, jasnobrązowy kolor.
„Miło was poznać” – odpowiadam, posyłając im wszystkim ciepły uśmiech.
„I jak ci się podoba mieszkanie z Ryderem?” – pyta Harrison z lekką nutą ironii w głosie.
Prycham pod nosem. „Ja tłukę się autobusem, a on ma swoją wypasioną furę. A jak myślisz?”
Harrison się śmieje. „To niezły palant, ale myślałem, że skoro z ciebie taka laska, to przynajmniej będzie dla ciebie miły”.
Czuję, jak gorąc oblewa mi szyję, a na twarz wypływają rumieńce. On uważa, że jestem niezła? Logan parska śmiechem. „Ależ to było subtelne, stary”.
Harrison wzrusza ramionami. „No co? Przecież to niezła laska. Tylko nie udawaj, że sam tego nie zauważyłeś”.
Logan potakuje z uśmiechem, a ja czuję, że moje rumieńce stają się jeszcze mocniejsze. „To, że tak myślę, wcale nie znaczy, że muszę o tym od razu głośno trąbić”.
Brandon, Calvin i Aaron zaczynają się śmiać, ale też kiwają głowami z aprobatą. O co tu, kurde, chodzi? To przecież niemożliwe, żeby wszyscy uważali, że jestem aż tak atrakcyjna. W tym mieście chyba muszą mieszkać same pasztety, skoro oni wszyscy uważają mnie za taką gorącą laskę.
Ostatnie Rozdziały
#223 Rozdział 223 Rozdział dwieście dwadzieścia trzeci
Ostatnia Aktualizacja: 8/19/2026#222 Rozdział 222 Rozdział dwieście dwadzieścia dwa
Ostatnia Aktualizacja: 8/18/2026#221 Rozdział 221 Rozdział dwieście dwadzieścia jeden
Ostatnia Aktualizacja: 8/10/2026#220 Rozdział 220 Rozdział dwieście dwadzieścia
Ostatnia Aktualizacja: 8/10/2026#219 Rozdział 219 Rozdział dwieście dziewiętnaście
Ostatnia Aktualizacja: 8/8/2026#218 Rozdział 218 Rozdział dwieście osiemnaście
Ostatnia Aktualizacja: 8/6/2026#217 Rozdział 217 Rozdział dwieście siedemnaście
Ostatnia Aktualizacja: 7/31/2026#216 Rozdział 216 Rozdział dwieście szesnaście
Ostatnia Aktualizacja: 7/31/2026#215 Rozdział 215 Rozdział dwieście piętnaście
Ostatnia Aktualizacja: 7/28/2026#214 Rozdział 214 Rozdział dwieście czternaście
Ostatnia Aktualizacja: 7/27/2026
Może Ci się spodobać 😍
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?












