Być Ich

Być Ich

CJ Boss · W trakcie · 195.7k słów

904
Gorące
4.1k
Wyświetlenia
0
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Mama Liliany zawsze myśli tylko o sobie, a nigdy o własnej córce. Dlatego, gdy bierze ślub i znów funduje im przeprowadzkę do nowego miasta, Liliana w najmniejszym stopniu nie spodziewa się, że zazna tam więcej szczęścia niż przez ostatnie kilka lat. Jej nowy przyrodni brat, Ryder, po prostu nie trawi widoku Lilly kręcącej się z pięcioma nowymi „chłopakami”. Ryder sprawia, że dziewczyna staje się tylko jego. A potem, na przerwę świąteczną, do domu zjeżdża pozostałych dwóch przyrodnich braci i atmosfera robi się jeszcze gorętsza. Jak, u licha, poradzi sobie z relacją z trzema facetami naraz, skoro nigdy wcześniej nie miała nawet prawdziwego chłopaka?
Jednego jest absolutnie pewna – uwielbia Być Ich!

Rozdział 1

„Hej, Ryder, o której wychodzisz do szkoły?” – pytam, znajdując go w kuchni nad miską płatków.

Ryder patrzy na mnie ze zmarszczonymi brwiami. „A co to za różnica, o której zamierzam wyjść?”

„Eee, bo jadę z tobą. A po co innego miałabym pytać?” – rzucam zirytowana jego głupim pytaniem.

Ryder uśmiecha się pod nosem. „Cóż, ja wychodzę o wpół do ósmej, ale autobus będzie tu za jakieś dziesięć minut. Radzę ci więc ruszyć tyłek na przystanek. Chyba nie chcesz się spóźnić pierwszego dnia w nowej szkole”.

„Autobus? Twój ojciec kazał ci mnie podwieźć” – mówię z niedowierzaniem.

„Mojego ojca tu nie ma. Zgodziłem się tylko po to, żeby nie słuchać jego zrzędzenia. Muszę odebrać moją dziewczynę i nie potrzebuję cię w roli przyzwoitki” – odpowiada Ryder, dojadając płatki.

Gapię się na niego z niedowierzaniem. Mogłam się domyślić, że wyjdzie z niego taki palant, jak tylko ojciec zniknie z pola widzenia. Zachowuje się jak dupek od pierwszego dnia, kiedy go poznałam.

„Droga wolna” – rzuca, machając lekceważąco ręką w stronę drzwi.

Prychając pod nosem, łapię plecak i ruszam do wyjścia. „Pieprzony dupek” – mówię cicho, po czym trzaskam za sobą drzwiami.

Wiatr uderza mnie w twarz w sekundzie, w której zamykam drzwi, przyprawiając mnie o dreszcze. Szlag, trochę zimno. Szkoda, że nie wzięłam bluzy z kapturem czy czegoś w tym stylu. Za nic jednak nie wrócę do środka do tego dupka.

Rozglądam się przez chwilę i dostrzegam inne dzieciaki stojące na końcu ulicy; tam musi być przystanek. Naciągając rękawy cienkiej bluzki na dłonie, ruszam w ich stronę.

To ładna okolica. Wszystkie domy są co najmniej piętrowe, podwórka czyste i perfekcyjnie skoszone, a fasady pomalowane tak nieskazitelnie, jakby odświeżano je co roku. Jestem tu dopiero od dwóch dni, więc nie miałam jeszcze czasu na zwiedzanie.

Furtka na sąsiednim podwórku otwiera się i wychodzi z niej niesamowicie przystojny, wysoki blondyn. Musi mieć co najmniej metr dziewięćdziesiąt wzrostu. Gdybym miała zgadywać, powiedziałabym, że jest w ostatniej klasie, tak jak ja. Po zamknięciu furtki chłopak podnosi głowę i nasze spojrzenia się krzyżują. Ma najpiękniejsze zielone oczy, jakie kiedykolwiek widziałam u faceta.

„Hej” – odzywa się głębokim głosem, posyłając mi przepiękny uśmiech.

Uśmiecham się nieśmiało. „Hej”.

„Jestem Logan. Ty jesteś tą nową przyrodnią siostrą Rydera, prawda?” – pyta, zrównując ze mną krok.

„Niestety” – mówię z cichym śmiechem. „Ale skąd o tym wiesz?”

„Małe miasteczko” – odpowiada ze śmiechem. „Więc czemu nie jedziesz z nim do szkoły?”

Odwracam głowę i mrużę oczy, przyglądając mu się. „Bo to palant. Nie chciał, żebym robiła mu za przyzwoitkę. To jego słowa, nie moje”.

Logan się śmieje. „Nie zamierzałem nic mówić, ale skoro już to powiedziałaś... tak, to palant”.

„Mam to szczęście, że mieszkamy pod jednym dachem” – rzucam sarkastycznie.

„Myślałem, że mieszkanie obok niego to koszmar. Nie wyobrażam sobie dzielić z nim domu” – mówi Logan z uśmiechem.

„Siema wam” – rzuca Logan do reszty dzieciaków stojących na przystanku, kiedy tam docieramy. Dwie młodsze dziewczyny rumienią się i machają mu na powitanie. Gdybym miała zgadywać, powiedziałabym, że chodzą pewnie do drugiej klasy liceum.

Kilka minut później podjeżdża nasz autobus. Dwie młodsze dziewczyny wsiadają pierwsze. Robię gest w stronę Logana, żeby wszedł po nich, ale on kładzie dłoń na dole moich pleców i lekko mnie popycha, przez co z ociąganiem wsiadam przed nim.

W środku jest pełno wścibskich dzieciaków, z których każde gapi się na mnie, pewnie zachodząc w głowę, kim do cholery jestem. Wcale im się nie dziwię, na ich miejscu myślałabym dokładnie to samo. Rozglądając się, próbuję namierzyć jakieś wolne miejsce. Logan nachyla się i szepcze mi do ucha: „Idź na sam tył, usiądziesz ze mną”.

Kiwam głową i ruszam w stronę tylnych rzędów. Siedzi tam już czterech innych chłopaków. Wszyscy wyglądają jak z żurnala – może nie są aż tak nieziemsko przystojni jak Logan, ale to i tak niezłe ciacha. Czuję na sobie ich wzrok, kiedy zajmuję puste miejsce przy oknie, a Logan siada tuż obok mnie, od strony korytarza.

„Co tam, panowie?” – mówi Logan, zbijając z nimi żółwiki i podając rękę każdemu po kolei. Wszyscy kiwają głowami, rzucając mu na powitanie jakieś swoje teksty, ale ani na moment nie spuszczają ze mnie wzroku.

Siedzący obok nas śniady chłopak z pięknymi brązowymi oczami i burzą czarnych, rozczochranych włosów uśmiecha się do mnie i z porozumieniem kiwa głową w stronę Logana. „Czy to ta nowa siostra Rydera?”

„Przyrodnia” – wtrącam, ostentacyjnie przewracając oczami.

Logan wybucha śmiechem. „Ona też za nim nie przepada. To jest...” – Logan urywa w połowie zdania i odwraca się do mnie z przepraszającym uśmiechem. – „Właściwie to nigdy nie powiedziałaś mi, jak masz na imię”.

Uśmiecham się. „Lilliana, ale większość osób mówi na mnie Lilly”.

Logan odwzajemnia uśmiech. „Lilly. Podoba mi się. To jest Brandon” – mówi, wskazując na bruneta z brązowymi oczami siedzącego obok nas. „Tamten to Aaron” – kontynuuje, przenosząc dłoń na chłopaka obok Brandona. – „Wszyscy mówią na niego A-Rod”. Aaron posyła mi uśmiech, błyskając rzędem śnieżnobiałych zębów. To kawał przystojniaka o wysportowanej sylwetce, z rudymi włosami, zielonymi oczami i garstką piegów rozsypanych na policzkach. „To jest Harrison” – mówi Logan, pokazując równie atrakcyjnego blondyna o niebieskich oczach i opalonej skórze. „I na sam koniec, choć wcale nie najmniej ważny, Calvin” – przedstawia czarnoskórego chłopaka, którego skóra ma odcień gorzkiej czekolady, a oczy piękny, jasnobrązowy kolor.

„Miło was poznać” – odpowiadam, posyłając im wszystkim ciepły uśmiech.

„I jak ci się podoba mieszkanie z Ryderem?” – pyta Harrison z lekką nutą ironii w głosie.

Prycham pod nosem. „Ja tłukę się autobusem, a on ma swoją wypasioną furę. A jak myślisz?”

Harrison się śmieje. „To niezły palant, ale myślałem, że skoro z ciebie taka laska, to przynajmniej będzie dla ciebie miły”.

Czuję, jak gorąc oblewa mi szyję, a na twarz wypływają rumieńce. On uważa, że jestem niezła? Logan parska śmiechem. „Ależ to było subtelne, stary”.

Harrison wzrusza ramionami. „No co? Przecież to niezła laska. Tylko nie udawaj, że sam tego nie zauważyłeś”.

Logan potakuje z uśmiechem, a ja czuję, że moje rumieńce stają się jeszcze mocniejsze. „To, że tak myślę, wcale nie znaczy, że muszę o tym od razu głośno trąbić”.

Brandon, Calvin i Aaron zaczynają się śmiać, ale też kiwają głowami z aprobatą. O co tu, kurde, chodzi? To przecież niemożliwe, żeby wszyscy uważali, że jestem aż tak atrakcyjna. W tym mieście chyba muszą mieszkać same pasztety, skoro oni wszyscy uważają mnie za taką gorącą laskę.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

710.1k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

429.8k Wyświetlenia · W trakcie · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

403.4k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

742k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Niechętna Panna Młoda Miliardera

Niechętna Panna Młoda Miliardera

427.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Charlotte Cole, 22-letnią studentką drugiego roku, która cieszyła się na beztroskie wakacje.
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Projekt Więzień

Projekt Więzień

634.3k Wyświetlenia · W trakcie · Bethany Donaghy
Najświeższy eksperyment rządu w dziedzinie resocjalizacji przestępców - wysyłanie tysięcy młodych kobiet, aby żyły obok najniebezpieczniejszych mężczyzn trzymanych za kratami...

Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?

Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.

Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...

W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...

Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?

Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?

To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...

Temperamentna powieść romantyczna.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

276.6k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa

Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa

271.4k Wyświetlenia · W trakcie · Honeybird
Odrzucił ją i upokorzył za to, że była nikim – nie wiedząc, że wkrótce będzie przed nią błagał o litość.
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.

Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.

Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.

Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.

– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.

Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

424.1k Wyświetlenia · W trakcie · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

552.3k Wyświetlenia · W trakcie · bjin09036
Pozwoliłam obcemu zniszczyć mnie w hotelowym pokoju.

Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.

Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.


Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.

June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.

Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.

Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.

Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Udawane związanie z potężnym wrogiem mojego byłego

Udawane związanie z potężnym wrogiem mojego byłego

247.7k Wyświetlenia · W trakcie · Syliva.D
Przez całe życie byłam tą rezerwową córką. Zapasem.
Moja siostra Beatrice dostała wszystko – miłość, uwagę, traktowano ją jak złote dziecko.
Ja dostawałam ochłapy i ciągłe przypomnienia, że nigdy nie jestem dość dobra.

Aż odkryłam, że Niall – boski Alfa z sąsiedniej watahy – jest moim przeznaczonym partnerem.
Wreszcie miała nadejść moja kolej, żeby to mnie wybrano.

Boże, jaka ja byłam naiwna.

Cztery lata narzeczeńskiego piekła.
Rozjaśniałam włosy, żeby pasowały do jego gustu. Wciskałam się w obcisłe sukienki, grałam jego osobistą służącą – tylko po to, żeby usłyszeć, że bardziej nadaję się na pokojówkę niż na partnerkę.

Tylko dlatego, że jego serce należało do mojej siostry.

Tamtej nocy przypadkiem strąciłam ramkę z ich zdjęciem.
Uderzył mnie. Mocno. Powiedział, że nigdy jej nie dorównam.

Więc odciągnęłam mu w policzek, podarłam ich zdjęcie i przyjęłam odrzucenie.

Myślałam, że to koniec.
Do chwili, gdy zobaczyłam ich w klubie, jak śmieją się z tego, jaka byłam żałosna przez te cztery lata starań.
Całe to narzeczeństwo było ich chorym żartem.

Pijana i wściekła zrobiłam coś skrajnie głupiego z moim tajemniczym sąsiadem.
Alfa Hudson – twarz jak wyrzeźbiona przez bogów, niebezpieczeństwo w każdej idealnie skrojonej linii garnituru.

Najważniejsze?
Jest największym wrogiem mojego byłego.

No i? Najlepszy seks w moim życiu.

Byłam pewna, że to będzie jednorazowy numer, żeby o wszystkim zapomnieć.

Znowu pudło.

On jest bogatszy od Nialla, potężniejszy niż moja rodzina i nieskończenie bardziej niebezpieczny.
I wcale nie zamierza mnie wypuścić z rąk.

Tym razem nie będę niczyją opcją „na zastępstwo”.