Rozdział 209 Ezdrasz

Ezra

Patrzę na nią długą chwilę po tym, jak to mówi.

Chciałabym wziąć z tobą prysznic, Ezra.

Bogowie.

Gdybym był mniej zmęczony, mniej rozbity, mniej trzymał się w kupie wyłącznie na zaciętości i instynkcie, to jedno zdanie posłałoby mnie na kolana.

Zamiast tego wypuszczam powoli powiet...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie