
Być kochaną przez Trzech, których się bałam
Harper Rivers · W trakcie · 411.3k słów
Wstęp
Teraz ścigają ją pradawni Tytani — stwory z legend, które nigdy nie powinny były stać się prawdziwe — a ratuje ją trzech zabójczo niebezpiecznych braci związanych krwią, magią i sekretami. Damien jest lodowaty i okrutny, święcie przekonany, że coś ukrywa. Ezra, jej niechętny obrońca, gotów jest pójść pod prąd własnej krwi dla niej. A Rowan… nie bez powodu nosi kaganiec.
Mówią, że jest naznaczona. Wybrana. Że Tytani chcą jej za to, kim jest — albo za to, w co się zmienia.
Ona mówi, że chce tylko wrócić do domu.
Ale miłość pośród ruin to igranie z ogniem, a Avery zaraz się nauczy:
końca świata nie da się przeżyć, nie pękając — albo nie zostając czyjąś zdobyczą.
Rozdział 1
Avery
— To… to ta ma kawa ma tak smakować?
Dziewczyna mówi to, wpatrując się w kubek, jakby ten miał jej zaraz odpyskować.
Zatrzymuję się przy skraju stolika i zerkam w dół. Kawa wygląda dokładnie tak samo jak przez całą noc — czarna, parująca, zajęta sobą. Ona nawet na mnie nie patrzy, tylko dalej marszczy brwi nad filiżanką, jakby ta osobiście ją obraziła.
— Tak — mówię. — To jest kawa.
W końcu podnosi wzrok. Włosy ułożone idealnie, błyszczyk jak tafla, ten rodzaj luzackiej pewności siebie, która bierze się z tego, że nigdy nie musiała pytać, ile coś kosztuje. Jej koleżanki siedzą odchylone, obserwują. Jedna już się półgębkiem uśmiecha, jakby liczyła, że z tego wyjdzie historia do obgadania później.
— No cóż — mówi dziewczyna, stukając w rant jednym, idealnie wypielęgnowanym paznokciem — smakuje jak spalenizna.
— Przepraszam — odpowiadam, a mój głos z automatu jest uprzejmy. — Mogę przynieść świeżą.
— Już miałam świeżą.
Zawieszam się na moment, po czym kiwam głową. — Mogę przynieść pełen kubek z innego dzbanka.
Przechyla głowę. — Wy w ogóle czyścicie ten ekspres? Czy po prostu… dolewacie, dolewacie, aż padnie?
Utrzymuję uśmiech. Mam dobry uśmiech. Ćwiczony latami. — Czyścimy go co noc.
Nie wygląda na przekonaną. — Po prostu dziwne. Kawa nie powinna tak smakować. No nie wiem, byłaś kiedyś w Starbucksie? Tak to powinno wyglądać.
Myślę o wszystkich rzeczach, których kawa nie powinna mieć w smaku — w tym o roszczeniowości — ale żadnej z nich nie wypowiadam. — Przyniosę pani kolejną. Na koszt firmy.
Wzdycha, jakbym ją tym strasznie zmęczyła. — Dobra. Ale jak znowu będzie ohydna, to będę musiała porozmawiać z twoim kierownikiem.
— O rany — mówię. — Tylko nie groźba kierownika.
Mruży na mnie oczy. — Ty sobie ze mnie kpisz?
Patrzę jej w oczy i trzymam spojrzenie o ułamek sekundy za długo. Potem zakładam mój najlepszy, obsługowy uśmiech. — Ależ skąd.
Odwracam się, zanim zdąży zdecydować, czy chce się kłócić.
Za ladą uśmiech spada ze mnie natychmiast. Pochylam się do przodu, opieram dłonie o krawędź blatu i wypuszczam powietrze, które trzymałam dłużej, niż w ogóle zauważyłam. Wychodzi jako niski, poirytowany dźwięk — bardziej zwierzę niż uprzejma, ludzka kelnerka.
Ciężar osiada mi na ramionach. Dłoń klepie mnie po plecach, powoli i przesadnie.
— Czemu wydajesz odgłosy grożące śmiercią? — pyta Ricky.
Zerkam na niego z boku. Opiera się o ladę — same łokcie i fatalna postawa — blond loczki wpadają mu do oczu, a on wygląda na zdecydowanie zbyt rozbawionego moją męką.
— Jeden stolik uważa, że kawa w barze mlecznym ma smakować jak starbucks za piętnaście dolców i fundusz powierniczy — mówię. — Nasza podobno smakuje rozczarowaniem i blokowiskiem.
Śmieje się. — To jeszcze nic.
Patrzę na niego i unoszę brew.
— Właśnie patrzyłem, jak jakiś brzdąc wepchnął sobie słomkę do nosa — mówi. — A potem pochylił się i próbował pić przez nią czekoladowe mleko.
Gapię się przez chwilę. — …I zadziałało?
— Nie.
— Tchórz.
Śmiech wyrywa mi się, zanim zdążę go zatrzymać — ostry i nagły. Nie chciałam obrazić dzieciaka, ale jak już wpychasz sobie słomkę do nosa, to lepiej zrób z tego jakiś użytek, no nie? Z boksu w rogu podnosi się kobiecy głos, spanikowany i piskliwy, po chwili dołącza męskie darcie się coś o głupich pomysłach i zarazkach. Dzieciak zaczyna ryczeć. Ricky zaciska usta, a ramiona mu się trzęsą.
— Musiałem odejść — mówi. — Dla własnego bezpieczeństwa.
— No — mówię, ocierając oczy. — Dobra. Wygrałeś.
Prostuję się, wygładzam fartuch i pozwalam, żeby gwar knajpy znowu ułożył się w coś, co da się znieść. — Przynajmniej zmiana już prawie się kończy.
— Prawie — mówi. — Czyli właśnie wtedy, kiedy zwykle wszystko się sypie.
Jego ramię dalej leży mi na barkach — znajome, swobodne. — Drinki po?
Patrzę na niego. Ricky zawsze był „na luzie” — taki, co nie zadaje pytań, na które nie mam ochoty odpowiadać, co rozumie, co znaczy być zmęczoną, spłukaną i mimo wszystko próbować. Czasem idziemy na drinka, czasem te drinki kończą się jego kanapą i jego łóżkiem — śmiechem, ciepłem i niczym skomplikowanym. Bez obietnic. Bez oczekiwań.
Nie mam w sobie miejsca na więcej. Nie kiedy mój kierunek z tłumaczeń pożera każdą wolną chwilę, nie kiedy czesne i czynsz, i ta nieustanna matematyka przetrwania mielą mi się z tyłu głowy.
Ricky to same długie kończyny i niespokojna energia — taki chudy, tyczkowaty typ, który i tak wygląda sportowo, jakby mógł wejść na boisko do kosza i dać radę bez wysiłku. Ma potargane loki, które nigdy nie chcą się ułożyć, i uśmiech, który działa na prawie wszystkich. Dziewczyny go zauważają. Zawsze zauważały. On nigdy nie wygląda na zdziwionego, nigdy się tym nie chwali — po prostu to się wokół niego dzieje.
Ale ze mną jest inaczej.
Jest delikatny w sposób, którego większość ludzi nie spodziewa się po kimś, kto tak łatwo przyciąga uwagę. Słucha. Dopytuje, czy na pewno wszystko okej. Pilnuje, żebym czuła się chciana, szanowana i bezpieczna, a nie tylko pożądana. Kiedy kończymy poplątani w jego prześcieradłach po zbyt wielu drinkach i zbyt dużej dawce śmiechu, traktuje mnie tak, jakbym się liczyła — jakbym nie była „kolejną nocą”, tylko kimś, z kim warto obchodzić się ostrożnie.
I dlatego ciągle wracam.
Więc drinki? Drinki mogę.
— Tak — mówię. — Chętnie.
Zanim zdąży odpowiedzieć, na ladę pada cień.
Frank stoi tam z założonymi rękami, z miną wykutą z permanentnej irytacji. Jego wzrok przeskakuje na ramię Ricky’ego, potem wraca do mnie. — My tu pracujemy — pyta — czy się kolegujemy?
— Pracujemy — mówimy równocześnie.
— Stolik dwanaście potrzebuje dolewek — dorzuca, już się odwracając. — Mniej gadania.
— Już idę.
Ricky nachyla się tylko na tyle, żeby mruknąć: — I tak warto.
Kręcę głową, chwytam dzbanek z kawą i wracam na salę, a dzwoneczek nad drzwiami dźwięczy, gdy wchodzi ktoś kolejny.
Nie wiem jeszcze, że to jest ostatnia normalna noc w moim życiu. Nie wiem, że coś pradawnego już się porusza, ani że świat, który rozumiem, zaraz pęknie i rozstąpi się na oścież.
Na razie tylko nalewam kawę i dalej się uśmiecham, wierząc — jak idiotka — że na tym wszystko się kończy.
Ostatnie Rozdziały
#361 Rozdział 361 Avery
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#360 Rozdział 360 Avery
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#359 Rozdział 359 Ezdrasz
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#358 Rozdział 358 Rowan
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#357 Rozdział 357 Rowan
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#356 Rozdział 356 Markus
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#355 Rozdział 355 Damien
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#354 Rozdział 354 Avery
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#353 Rozdział 353 Avery
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026#352 Rozdział 352 Damien
Ostatnia Aktualizacja: 6/29/2026
Może Ci się spodobać 😍
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Wybrana przez Wampirze Bliźniaki
Dotyk Luciena był zimny, a jednak płonęłam gorącym pragnieniem, pożądaniem i potrzebą.
Jego usta były tak miękkie, a on całował mnie z tą samą potrzebą, która sprawiła, że moje majtki były przemoczone.
Nagle drzwi się otworzyły i wszedł jego bliźniak, jego czerwone oczy ogarnęły scenę, gdy ja zaskoczona i pełna przyjemności westchnęłam, bo Lucien zanurzył swoje palce w mojej mokrej cipce.
Violet była przyzwyczajona do maltretowania i zdrad swojego partnera. Nie mogła nigdzie uciec, był Betą, a wszystkie jej próby ucieczki spotykały się z przemocą.
Ale potem przesadził, sprzedając ją słynnym Wampirom Bliźniakom.
Reed i Liam Knight, nieśmiertelni, przeklęci wampirzy Książęta, którzy przysięgli nigdy nie zaakceptować bratniej duszy, wygrali grę hazardową przeciwko partnerowi Violet i aby go ukarać, zażądali jedynej rzeczy, którą wilkołak powinien cenić ponad wszystko inne – swojej partnerki.
Ale zamiast się opierać, on chętnie im ją dostarcza.
Gdy tylko ją zobaczyli, obaj zakochali się w niej od pierwszego wejrzenia.
Uznali, że to musi być czary, biorąc pod uwagę tajemniczą aurę wokół niej. Nawet podejrzewali, że jej partner mógł wysłać ją z misją zniszczenia ich.
Więc zrobili z niej swoją służącą, ale przeznaczenie i los miały inny plan i Książęta Bliźniacy będą musieli głęboko przetestować swoją wolę.
Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jak kończy się ta historia odwróconego haremu.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Zły Alfa
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.
"Mogę wyjaśn- "
Przerwał mi.
"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."
Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.
"Rozbieraj się."
To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "
"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."
Czy to naprawdę się dzieje?
"2."
Myślałam, że jest gejem.
"3."
Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.
Ale nie wiedziała...
Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?
SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?












