Rozdział 388 Avery

Avery

Spokój.

To pierwsza rzecz, jaką zauważam.

Nie światło.

Nie ciemność.

Nawet nie brak bólu.

Po prostu...

Spokój.

Ciągnie się wokół mnie bez końca jak ocean zrobiony z chmur zamiast z wody, miękka biel dryfuje pode mną, podczas gdy nade mną migoczą gwiazdy na niebie tak niepojęcie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie