Rozdział 398 Ezdrasz

Ezra

W pokoju unosi się słodki zapach jej podniecenia, słychać nasze zmieszane oddechy, mokre, śliskie odgłosy tego, jak jest adorowana, i co jakiś czas jęk albo westchnienie wymykające się z naszych ust.

Cała ta pieprzona sytuacja to sen, fantazja, która ożyła, i nie sądzę, żebym kiedykol...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie