Rozdział 46 Ezdrasz

Ezra

Wciąż ze sobą gadają, kiedy przekraczają próg, głosy mają swobodne i zachrypnięte — tak, jak żołnierze zwykle brzmią po długim dniu obchodów.

„…mówię ci, zachodnia wieża strażnicza—”

Jeden z nich urywa w pół zdania, ledwo zauważa pokój.

Ale Avery słyszy ich, zanim w ogóle się odwróci....

Zaloguj się i kontynuuj czytanie