Rozdział 59 Ezdrasz

Ezra

Muszę się, kurwa, uspokoić.

Staje się to boleśnie oczywiste w tej samej sekundzie, kiedy Avery wchodzi do basenu i podpływa bliżej.

Kiedy wcześniej wyszła z przebieralni w tym kostiumie, mój mózg prawie zaliczył zwarcie. Kremowy materiał przylega do niej w sposób wręcz nie fair — miękk...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie