Rozdział 186

Anna też była tak zdenerwowana, że kompletnie straciła głowę. Słysząc to, kiwała szybko głową.

– Masz całkowitą rację.

Złapała kilka projektów rozłożonych obok siebie na stole i aż paliła się, żeby pokazać je wszystkim.

– Te projekty rysowałam własnoręcznie, kreska po kresce. Ktoś musiał zobaczy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie