CEO goni żonę z uroczym dzieckiem

CEO goni żonę z uroczym dzieckiem

Alisa · Zakończone · 264.4k słów

599
Gorące
22k
Wyświetlenia
450
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

W dniu swoich 20. urodzin, Olivia została wrobiona przez swoją młodszą siostrę i przypadkowo wylądowała w łóżku Michaela. Olivia uciekła w panice.
Po zajściu w ciążę, została wyrzucona z domu i opuściła go we łzach.
Pięć lat później, Olivia wróciła z córką, zdeterminowana, by odzyskać wszystko, co jej się należało!
Ale jej siostra, która do tego czasu stała się żoną prezesa - jak to możliwe, że jej córka wyglądała dokładnie tak samo jak córka Olivii?!
Starsza córka powiedziała: "Nic dziwnego, że uważałam tę kobietę za pechową - okazuje się, że nie jest moją prawdziwą mamą!"
Młodsza córka krzyknęła: "Jak ona śmiała rozdzielić mnie z moją ukochaną siostrą na tak długo i dręczyć moją mamusię! Wyślę tę złą kobietę do piekła!"
Siostry połączyły siły i zniszczyły lata intryg złej kobiety w jednej chwili.
A ten mężczyzna, Michael, z ponurą miną i zaciśniętymi zębami, stanął przed Olivią: "Byłaś wtedy niema? Nie wiedziałaś, żeby przyjść i zmusić mnie do wzięcia odpowiedzialności?"

Rozdział 1

– Olivia, teraz nie mogę wyjść. Pójdziesz zmienić opatrunek pacjentowi w sali trzysta trzy? To proste – zawołała oddziałowa.

– Jasne – odkrzyknęła Olivia Smith i ruszyła w stronę sali 303.

Drobna, energiczna sylwetka Olivii aż tryskała pogodą ducha.

Podśpiewując pod nosem, weszła do sali, w głowie układając plan całego dnia. Z niecierpliwością czekała na wypłatę z dorywczej pracy – wreszcie miała wystarczyć na bransoletkę robioną na zamówienie, tę wymarzoną, na jej dwudzieste urodziny.

– Dzień dobry, przyszłam zmienić panu opatrunek – powiedziała Olivia, odchylając zasłonę. Oddziałowa wyraźnie podkreślała, że pacjent z tej sali nie znosi hałasu, więc musiała zachowywać się cicho i uwinąć się szybko.

Podniosła wzrok – i zamarła.

Na łóżku leżał mężczyzna o urodzie tak idealnej, że aż nierealnej. Rysy miał szlachetne, dopracowane jakby dłutem, jak arcydzieło, które bogowie wyrzeźbili dla własnej przyjemności.

Olivia zorientowała się, że przestała oddychać. Otrząsnęła się, poprawiła maseczkę i przybrała profesjonalny wyraz twarzy.

– Proszę współpracować.

Mężczyzna nawet na nią nie spojrzał, tylko odrzucił kołdrę.

W następnej chwili ściągnął spodnie.

Olivia odruchowo odwróciła wzrok, wciągając gwałtownie powietrze. Co on wyprawia? Chce się przed nią obnażać?

– To nie pierwszy raz, kiedy ktoś zmienia mi opatrunek. Skąd to zdziwienie? – mruknął z wyraźnym rozdrażnieniem.

Olivia aż oniemiała. Zerknęła kątem oka – wzdłuż jego umięśnionego uda ciągnął się długi bandaż, aż po samą górę.

Czemu oddziałowa nic o tym nie wspomniała?

Zarumieniła się ze wstydu, ale szybko się opanowała, zanim on zdążył coś zauważyć. Wymusiła uśmiech i wymamrotała:

– Po prostu… tak nagle pan je ściągnął.

Skinieniem ręki dała mu znak, żeby usiadł, i zaczęła przygotowywać potrzebne rzeczy.

Michael Johnson uważnie przyglądał się młodej pielęgniarce. Jej długie rzęsy drżały, gdy pracowicie szykowała leki i gaziki.

Ale jakby o czymś zapomniała.

– Nie powinna pani najpierw zdjąć opatrunku? – zapytał powoli, nie spuszczając z niej wzroku.

Olivia zesztywniała, po czym gwałtownie uniosła głowę. Przez twarz przemknął cień paniki.

– Przepraszam – wyrwało jej się pospiesznie.

Zabrała się do zdejmowania bandaża, ale jej wzrok uciekał tam, gdzie nie powinien. Kołdra przykrywała jego krocze, przez co to, co ukryte, wydawało się jeszcze bardziej kuszące dla wyobraźni.

Przez dwadzieścia lat swojego życia Olivia nie trzymała nawet mężczyzny za rękę. Teraz, kiedy jej dłonie dotykały jego uda, aż drżała. Odwróciła więc głowę, próbując pracować, patrząc tylko kątem oka. Mały palec mimowolnie zahaczył o ranę Michaela.

Michael zmarszczył brwi. Coś mu w tym wszystkim nie pasowało. Nagle chwycił jej dłoń mocno, jego głos stwardniał, nabrał groźnego tonu:

– Kto cię tu przysłał?

– Oddziałowa – syknęła Olivia z bólu, próbując wyszarpnąć rękę.

Jego twarz pociemniała. Drugą ręką raptownie zerwał jej maseczkę, ale zanim zdążył dobrze przyjrzeć się jej twarzy, Olivia jak rażona piorunem wybiegła z sali.

Oblicze Michaela stało się jeszcze bardziej ponure.

Sięgnął po telefon.

– Załatw natychmiast moje wypisanie ze szpitala – rozkazał asystentowi.

Olivia, która uciekła odruchowo, skuliła się w korytarzu za rogiem, dysząc ciężko. Serce tłukło jej się jak oszalałe. Ten facet był przerażający. Czy zdążył zobaczyć jej twarz? A co z opatrunkiem? Czy oddziałowa będzie miała do niej pretensje? Czy to nie odbije się na dzisiejszej wypłacie?

Myśli kotłowały się jej w głowie jedna przez drugą. Nie miała odwagi spojrzeć oddziałowej w oczy, więc wymówiła się złym samopoczuciem i wzięła wolne do końca dnia. Postanowiła uszczknąć z oszczędności i i tak kupić wymarzoną bransoletkę.

Wieczorem Szmaragdowe Miasto tętniło życiem. W najbardziej luksusowym barze w mieście, „Zapomnij o Kacu”, Olivia, ubrana w mocno opinający gorset, z wprawą lawirowała między rozbawionymi ludźmi.

Kierownik odezwał się do niej przez krótkofalówkę:

– Zanieś dwa wina do pokoju sto jeden na ostatnim piętrze. Sama mówiłaś, że musisz więcej zarobić, odkąd straciłaś tamtą fuchę. Prowizja z tych dwóch butelek to jak dwa miesiące pensji.

– Lecę! – Olivia natychmiast się ożywiła, chwyciła wino i ruszyła po schodach na górę.

Najwyższe piętro zwykle zarezerwowane było dla śmietanki towarzyskiej, więc panowała tam niemal klasztorna cisza.

Olivia zapukała grzecznie do drzwi. Po kilku sekundach się otworzyły.

– Proszę pana, pańskie… – Nie zdążyła dokończyć, bo ktoś szarpnął ją do środka z taką siłą, że aż zabrakło jej tchu.

W pokoju było ciemno, tylko jakieś przytłumione światło sączyło się z lampy, przez co nie mogła dostrzec twarzy mężczyzny. Słyszała jedynie jego ciężki, urywany oddech i czuła mocny zapach alkoholu.

Serce Olivia waliło jak oszalałe ze strachu. Spróbowała go odepchnąć, ale jemu jakby tylko dodało to animuszu.

Mężczyzna nagle ją pocałował, a jej nozdrza wypełnił znajomy, a jednak obcy zapach.

Gdzie ona już to czuła?

Zanim zdążyła się nad tym zastanowić, mężczyzna już cały się wokół niej owinął.

Całował jak zawodowiec, z taką wprawą, że Olivia kompletnie straciła czujność. Po kręgosłupie przebiegł jej dreszcz, nogi zrobiły się jak z waty.

Gdyby nie jego silne ręce ciasno zaciśnięte na jej talii, osunęłaby się na podłogę.

– Czekaj… gdzie ty mnie dotykasz? – Olivia zesztywniała, gdy jego palce wślizgnęły się między jej uda. Szarpnęła się. – Puść mnie. Nie wiesz, co robisz. Zawołam obsługę.

Jego ciało było nienaturalnie rozgrzane. Skontrolował jej ręce, unieruchamiając je, a jedno ze swoich ud wcisnął między jej nogi. Odezwał się ochrypłym, chropowatym głosem:

– Czy to nie tego chciałaś? Uwierz, znam się na tym.

Ten zachrypnięty szept brzmiał jak kuszenie samego diabła, wwiercając się Olivia prosto w głowę.

Kiedy znów zasypał ją pocałunkami, jakby ktoś jej w mózgu podkręcił temperaturę – myśli zaczęły się rozmazywać.

Jego szorstkie palce wcisnęły się w nią, rozpychając ją niecierpliwie, a usta wędrowały po jej ciele. Wysoki, wyrazisty nos ocierał się o obojczyk, po chwili o sutki, sprawiając, że twardniały i napinały się.

W tym samym czasie Olivia poczuła dziwną falę rozkoszy, jakby to wtargnięcie wcale nie było tylko gwałtowne, ale też upajające. Zupełnie traciła nad sobą kontrolę – i w głowie, i niżej. Gdy próbowała odepchnąć jego głowę, jego palce wchodziły głębiej; kiedy chciała powstrzymać jego dłonie, jego usta uparcie drażniły jej piersi.

– Rzadko mam tyle cierpliwości do kobiet. Ty jesteś wyjątkiem – mruknął, wyciągając z niej palce. Gdy to zrobił, na skórze zalśniła mokra, lepka wilgoć. Roześmiał się nisko. – Widzę, że bardzo ci się podoba.

Umysł Olivia był jak we mgle. Wymamrotała:

– To już… koniec?

– Dopiero się rozkręcam – odparł.

Te słowa otrzeźwiły ją jak kubeł zimnej wody.

Spróbowała gwałtownie się podnieść. – Mój menedżer do mnie dzwoni. Ja…

Z jej ust wyrwał się jęk tak głęboki, tak przeciągły, że aż sama się przestraszyła tego dźwięku.

Olivia zakryła usta dłonią, nie dowierzając, że to z niej wyszło. Kompletnie nie była przygotowana na jego nagłe wejście w nią.

Był jeszcze większy niż w jej mętnych wyobrażeniach.

Mężczyzna jęknął, wyraźnie powstrzymując się przed zbyt szybkim finałem, i westchnął:

– Ta twoja gra w niedostępną działa na mnie jak cholera. Spokojnie, dopilnuję, żebyś była zadowolona.

Uniósł biodra i z całą mocą wbił się w nią, uderzając czubkiem w samą szyjkę macicy.

Olivia doszła w jednej chwili. Uda zacisnęły się kurczowo wokół jego bioder, całe ciało zatrzęsło się spazmatycznie, gdy fala intensywnej rozkoszy uderzyła jej prosto do głowy.

Potok wilgoci oblepił członek mężczyzny, wywołując z jego gardła urwany szept rozkoszy. Zaczął ocierać się o jej szyjkę macicy, charcząc:

– Oszczędzaj siły. Mamy całą noc.

Kiedy powiedział „całą noc”, miał to na myśli.

O piątej rano Olivia obudziła się z wyschniętym gardłem. Odruchem sięgnęła po szklankę wody, jak robiła to zawsze, ale zamiast szkła dotknęła szerokiej, ciepłej klatki piersiowej.

Zdezorientowana, pomacała dalej, a potem nagle oprzytomniała, jakby ktoś ją spoliczkował. Zerwała się, złapała na chybił trafił kilka sztuk ubrania i telefon i w panice uciekła z pokoju.

O szóstej rano Michael obudził się półprzytomny, czując tępy ból w udzie. Spojrzał na puste łóżko i bałagan wokół, a jego twarz stężała, przybierając groźny wyraz. Sięgnął po telefon i warknął do asystenta:

– Dowiedz się, kim ona jest.

Po chwili asystent zameldował:

– Zasłoniła pół twarzy, trudno ją rozpoznać. Ale… była w aptece.

Michael zmarszczył brwi. – Po co?

– Kupiła leki prewencyjne przeciw HIV – padła odpowiedź.

Michael na moment zamarł, po czym parsknął zimnym, pozbawionym humoru śmiechem.

– Świetnie. Przewróć mi to miasto do góry nogami i ją znajdź.

Rozłączył się. Drugą ręką natrafił na coś twardego. Podniósł to.

Była to starannie wykonana, elegancka bransoletka.

Palce zaciśnięte na metalu pobielały. Ta kobieta powinna się modlić, żeby nigdy jej nie odnalazł.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

912.9k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.3m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.4m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza

Niemowa żona kobieciarza

440k Wyświetlenia · Zakończone · faithogbonna999
"Nie ma nic złego w złamaniu jej nóg, żeby ją zatrzymać. Albo przykuciu jej do łóżka. Jest moja."
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

613.1k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

417.6k Wyświetlenia · W trakcie · bjin09036
Pozwoliłam obcemu zniszczyć mnie w hotelowym pokoju.

Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.

Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.


Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.

June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.

Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.

Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.

Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

672.7k Wyświetlenia · W trakcie · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

417.2k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

992.8k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.7m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Accardi

Accardi

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników