Rozdział 125 Niestandardowy

Violet

Pomieszczenie jest mniejsze, niż się spodziewałam.

Nie ma przejścia. Nie ma kwiatów. Nie ma muzyki.

Tylko prostokątna sala o bladych ścianach, jedno biurko, parę krzeseł i kobieta za tym biurkiem, przerzucająca papiery tak, jakby robiła to już tysiąc razy — bo pewnie robiła.

Z góry ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie