Rozdział 140 Terminy

Violet

To to samo pytanie. Znowu.

„A o której godzinie opuściła pani sąd, pani Ashcroft?”

Wpatruję się w detektywa naprzeciwko mnie.

Nie jest pierwszym.

Ani drugim.

To już trzecie podejście.

Inne twarze. Ten sam ton. Ta sama sugestia. To samo durne pytanie.

„Już na to odpowiedziałam” —...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie