Rozdział 78 O zapisie

Violet

Camille nawet nie nabiera powietrza, zanim odpowiada.

— Zacznij od tego telefonu — mówi, pochylając się do przodu. — Od tego się zaczęło.

Detektyw Reyes zerka na nią, potem z powrotem na mnie. — Telefon?

Kiwam głową.

— Tak — mówię. — To był pierwszy raz.

Reyes raz klika długopisem...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie