Rozdział 212

Gdy wszystko zostało załatwione, ludzie przestali się kłócić i rozeszli się w swoje strony.

Caroline poczekała, aż większość osób opuściła miejsce, zanim podeszła do wejścia, żeby zadzwonić do Altona.

"Teraz? Jestem zawalony robotą. Może to chwilę potrwać."

Alton miał pełne ręce pracy—nie mógł pr...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie