Rozdział 217

Uświadomienie uderzyło Caroline jak fala mdłości przewracająca się w jej wnętrznościach.

Dwóch inspektorów ds. zgodności już się zbliżało. „Pani Q, jeśli odmówi Pani współpracy z naszym dochodzeniem, nie będziemy mieli innego wyjścia, jak założyć, że coś Pani ukrywa. Następny krok? Prosto do Zarząd...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie