Rozdział dwudziesty siódmy

Dallas

Siedzę obok niej na kanapie, nasze kolana się stykają, nasze dłonie splatają się w ten cichy, nieobecny sposób, który pojawia się, gdy żadne z nas nie wie, co zrobić z przestrzenią między myślami. Telewizor szumi cicho w tle, jakiś późnonocny program, którego żadne z nas naprawdę nie ogląda,...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie