Rozdział trzydziesty

Cheyenne

Szpital pachnie tak samo, jak zawsze – środkami dezynfekcyjnymi, kawą i czymś ledwo wyczuwalnym, metalicznym, ale wszystko wydaje się nie na miejscu, jakby granice świata przesunęły się w nocy, a nikt inny tego nie zauważył.

Przemieszczam się przez zmianę, działając na pamięć mięśniową.

Pa...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie