Rozdział czterdziesty piąty

Cheyenne

Siedzę na parkingu, trzymając obie ręce na kierownicy, chociaż silnik jest wyłączony, bo moje ciało zachowuje się, jakbym miała zaraz wjechać w coś niebezpiecznego, zamiast wejść do budynku z beżowymi ścianami i szyldem z napisem "Wellness", jakby to słowo mogło naprawić ludzi.

Dallas park...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie