Rozdział 23 Prawie stracił kontrolę

Uśmiech Susan jeszcze się poszerzył. „Dobra, dobra, już wam dwojgu nie będę przeszkadzać. Idźcie wcześnie spać.”

Z tymi słowami wcisnęła mu w ręce talerz z owocami i jeszcze go szturchnęła!

I tak, Alex kompletnie zaskoczony, wyleciał prosto za drzwi.

No cóż, nie było już się nad czym zastanawiać....

Zaloguj się i kontynuuj czytanie