
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Willow Ashford · Zakończone · 295.7k słów
Wstęp
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Rozdział 1
„Gratulacje, jest pani w ciąży. Ósmy tydzień. Już widać zarodek i bijące serduszko.”
Emily Johnson patrzyła na wydruk z testu ciążowego, który trzymała w dłoniach, a opuszki palców lekko jej drżały.
Jej małżeństwo kontraktowe z Alexem Bakerem miało wygasnąć za trzy miesiące. A teraz dowiedzieć się, że jest w ciąży… sama nie wiedziała, czy ma się cieszyć, czy płakać.
Jej najlepsza przyjaciółka, Rachel Smith, która przyszła z nią na wizytę, wyrwała jej kartkę z rąk i spojrzała z przekąsem. „No i co, pani wielka projektantko, to jak — dalej zamierzasz wyjechać za granicę, będąc w ciąży?”
W zeszłym miesiącu dostała ofertę z renomowanej firmy projektowej za granicą. Planowała zacząć wszystko od nowa po rozwodzie z Alexem.
Tylko że to nieplanowane dziecko wywróciło jej życie do góry nogami.
Emily wymusiła krzywy uśmiech. „Pojadę do domu i pogadam o tym z Alexem.”
Tak powiedziała, ale w środku nie miała żadnej pewności. Ani odrobiny.
Przez trzy lata małżeństwa Alex zawsze trzymał ją na dystans, jakby między nimi stała ściana — nigdy nie okazał jej nawet cienia czułości.
Ich związek od początku był transakcją.
Ona podkochiwała się w nim latami, a on potrzebował żony, żeby uciszyć rodzinę, która nie schodziła mu z głowy z gadaniem o ślubie i „czasie na ustatkowanie”.
Bardziej niż mąż i żona byli jak wspólnicy w interesie.
Emily mocniej ścisnęła wydruk. Tak naprawdę chciała tego dziecka — było jedyną nicią, która łączyła ją z Alexem.
Dlatego bezwiednie wyciągnęła telefon i do niego zadzwoniła.
Nikt nie odebrał.
Spróbowała jeszcze kilka razy, ale dalej cisza.
Przez Emily przelała się fala rozczarowania, aż zakłuło ją w gardle. Opuściła telefon i już miała wyjść, kiedy na końcu korytarza oddziału położniczego dostrzegła znajomą sylwetkę.
Alex, w idealnie skrojonym szarym garniturze, chłodny i zdystansowany, podtrzymywał ostrożnie drobną, delikatnie wyglądającą kobietę, gdy wychodzili z innego gabinetu.
To była Grace Miller — była dziewczyna Alexa, którą Emily widziała już nie zliczę razy na zdjęciach schowanych w jego szufladzie.
Grace wyglądała na bladą, opierała się bezsilnie o Alexa, a jej głos brzmiał miękko, prawie szeptem. „Alex… przepraszam, że znowu robię ci kłopot, ale to dziecko takie niespokojne…”
„Nic się nie stało.” Alex objął ją łagodnie, kiedy ruszyli przed siebie — z troską, tak uważną i czułą, jakiej Emily nigdy u niego nie widziała.
A więc jednak potrafił być taki.
Emily poczuła, jak serce ściska jej się boleśnie, jakby ktoś zacisnął na nim pięść.
Alex chyba coś wyczuł i spojrzał w jej stronę. Emily odruchowo cofnęła się za róg, żeby uniknąć niezręcznego spotkania.
Sama nie wiedziała, przed czym właściwie ucieka — w końcu była jego żoną.
Ale widok Alexa tak czułego wobec Grace sprawił, że instynkt kazał jej zniknąć.
„Co jest?” — Rachel zapytała zdezorientowana, widząc, że Emily nagle stanęła jak wryta.
Emily pokręciła głową i na siłę się uśmiechnęła. „Nic. Chodźmy.”
Jeszcze raz spojrzała w tamtym kierunku.
Alex pomagał Grace powoli dojść do windy, a jego dłoń spoczywała delikatnie na jej talii. Wyglądali jak para, która kocha się bez gadania.
Emily nawet zaczęła podejrzewać, że dziecko pod sercem Grace jest Alexa.
Trzy lata temu Baker Corporation została wrobiona przez partnera biznesowego, co wywołało kryzys płynności finansowej i omal nie doprowadziło do bankructwa. Żeby uniknąć aranżowanego małżeństwa, Alex oświadczył się Grace z wyprzedzeniem.
Jednak Grace postawiła na naukę i odrzuciła jego oświadczyny, wybierając wyjazd za granicę na dalsze studia.
Ze złamanym sercem Alex przystał na układ Starej pani Johnson i podpisał trzyletni kontrakt małżeński z Emily — niepozorną, drugą córką rodziny Johnsonów.
Teraz, kiedy Grace wróciła ze studiów zagranicznych, umowa małżeńska Emily i Alexa wygodnie dobiegała końca.
Emily wiedziała, że pora ustąpić miejsca Grace.
Emily wróciła do domu sama.
Schowała wynik badania ciążowego głęboko w szufladzie, a w głowie w kółko odtwarzał jej się obraz Alexa i Grace razem; myśli kotłowały się jej jak w garze.
Nie wiedziała, czy powiedzieć Alexowi o ciąży.
Jeśli mu powie, czy poczuje choć odrobinę radości?
Emily parsknęła gorzkim śmiechem — nawet ona sama uważała tę myśl za dziecinnie naiwną.
Właśnie gdy odpłynęła w te rozterki, drzwi otworzyły się cicho.
Alex wrócił.
Ciało Emily zesztywniało. Odruchowo wstała i poszła go przywitać, jak zawsze.
Alex zatrzymał się w progu, przeszywając ją ostrym spojrzeniem, po czym podał jej dokument.
Emily spojrzała — to była umowa rozwodowa.
Serce miała jak uderzone czymś ciężkim; opadało coraz niżej, kawałek po kawałku.
Choć wiedziała, że ten dzień nadejdzie, kiedy papier naprawdę pojawił się przed nią, dotarło do niej, że jest o wiele bardziej krucha, niż sobie wmawiała.
— Kontrakt zaraz się kończy. Rozwiedźmy się. — głos Alexa był niski i spokojny, zupełnie bez emocji.
Palce Emily zadrżały, kiedy wzięła dokument, ale nie potrafiła go otworzyć.
Spojrzenie utkwiła w jego przystojnej, lecz lodowatej twarzy; ścisnęło ją w gardle.
W końcu zdołała wydusić:
— Alex… a jeśli… to znaczy, jeśli byłabym w ciąży? Chciałbyś tego dziecka?
Alex lekko zmarszczył brwi, a w jego oczach mignęło zdezorientowanie.
— W ciąży? — spojrzał na brzuch Emily. — Przecież zawsze się zabezpieczaliśmy. Jak mogłabyś być w ciąży?
— Powiedziałam: „a jeśli”. — Emily spuściła głowę, a jej głos zrobił się cichszy.
Alex patrzył na nią uważnie, po czym po chwili powoli powiedział:
— Nie.
Emily poczuła, jak coś w niej pęka do końca, jak wszystkie nadzieje i cały wysiłek rozsypują się w jednej sekundzie.
Widząc, że pobladła, Alex zapytał podejrzliwie:
— Naprawdę jesteś w ciąży?
Emily pokręciła głową, wymuszając krzywy uśmiech.
— Żartowałam tylko.
Dopiero wtedy Alex odetchnął, a w jego tonie pojawiła się irytacja.
— Jak można żartować z czegoś takiego? Coraz bardziej ci odbija.
Po tych słowach odwrócił się i poszedł na górę, do swojego gabinetu.
Emily patrzyła na jego wyprostowane plecy, a w oczach mimowolnie zebrały jej się łzy.
Wróciła do sypialni, wyciągnęła walizkę i zaczęła pakować ubrania, jedno po drugim.
Gdy skończyła, dotknęła brzucha, czując gorzki ucisk w środku.
— Co my teraz zrobimy, maleństwo? Tatuś nas nie chce…
Emily dorastała w szczęśliwej, zgodnej rodzinie.
Jej ojciec był dobry i spokojny, a matka — tradycyjna pani domu. Rzadko się kłócili.
Emily zawsze myślała, że małżeństwo powinno wyglądać jak u jej rodziców — wspierać się i przyjmować nawzajem, z całym bagażem.
Dlatego, nawet wiedząc, że Alex jej nie kocha, przez trzy lata próbowała być przykładną żoną.
Okazało się, że nie da się ogrzać serca mężczyzny, który cię nie kocha.
Emily nawet nie spojrzała na umowę rozwodową. Po prostu ją podpisała.
Ostatnie Rozdziały
#260 Rozdział 260 Czteroosobowa rodzina
Ostatnia Aktualizacja: 6/5/2026#259 Rozdział 259 Szukam kogoś
Ostatnia Aktualizacja: 6/5/2026#258 Rozdział 258 Emily nie żyje?
Ostatnia Aktualizacja: 6/5/2026#257 Rozdział 257 Zostań pochowany ze mną
Ostatnia Aktualizacja: 6/5/2026#256 Rozdział 256 Nie mógł dłużej czekać
Ostatnia Aktualizacja: 6/5/2026#255 Rozdział 255 Powiedz ci wszystko
Ostatnia Aktualizacja: 6/5/2026#254 Rozdział 254 Dlaczego to zrobiłeś?
Ostatnia Aktualizacja: 6/5/2026#253 Rozdział 253 Bitwa o prawa opiekuńcze
Ostatnia Aktualizacja: 6/5/2026#252 Rozdział 252 Postępuj stopniowo
Ostatnia Aktualizacja: 6/5/2026#251 Rozdział 251 Co daje ci prawo?
Ostatnia Aktualizacja: 6/5/2026
Może Ci się spodobać 😍
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...











