Rozdział 94

Trzecioosobowa narracja ~

Jesień przyszła do miasta tak jak zawsze..

Nie jako nagła zmiana, lecz jako stopniowe przesunięcie w jakości wszystkiego.. światło przechodzące z letniej, bezpośredniej pewności w coś bardziej wyważonego.. powietrze tracące ciepło po trochu, a nie naraz.. drzewa wzdłuż uli...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie