Rozdział 102

Aurora

Obserwowałam go uważnie – sposób, w jaki jego postura wyrażała napiętą dumę, zaciśniętą linię szczęki, niespokojne drganie palców na stole. Nie był tylko zdenerwowany – był przyparty do muru.

„Jakiego życia chcesz?” zapytałam cicho.

„Życia, które sam wybiorę,” odpowiedział, głosem niskim. ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie