Rozdział 115

Aurora

Żołądek mi się skręcił. „To nadal noc?”

Kael podniósł się na nogi i zaczął chodzić w tę i z powrotem. „Cokolwiek ta wiedźma zrobiła przed śmiercią, nie skończyło się na niej. Zaklęcie wciąż działa.”

Pocierałam ramiona, próbując zwalczyć chłód wkradający się pod skórę. „Mówiłeś, że jej magi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie