Rozdział 147

Aurora

Niedługo potem drzwi łazienki w końcu skrzypnęły i otworzyły się. Podniosłam głowę, spodziewając się, że wyjdzie już ubrany, tak jak ja.

Zamiast tego... wyszedł mając na sobie tylko ręcznik owinięty nisko wokół talii.

I mój mózg kompletnie się zaciął.

Woda wciąż przylegała do jego skóry, ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie