Rozdział 15

Aurora

Akademik był cichy, gdy wróciłam.

Za cichy.

Łóżka były pościelone, okna lekko uchylone, by wpuścić późnopopołudniowe powietrze, a delikatny szelest liści na zewnątrz był jedynym dźwiękiem, który powstrzymywał moje myśli przed rozbieganiem się.

Moje współlokatorki prawdopodobnie były teraz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie