Rozdział 164

Aurora

„Więc...” zaczęła, w końcu podnosząc filiżankę, choć nadal z niej nie piła. Jej palce mocno zaciskały się wokół ceramiki, jakby potrzebowała ciepła, żeby się uspokoić. „Kto ci powiedział, gdzie jestem?”

Jej oczy pozostały utkwione w moich, gdy to pytała. Ostrożne. Strzeżone. Jakby przygotow...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie